Wzrost ten został zainicjowany przez wzbudzający oczekiwania sygnał z Jackson Hole — przemowa przewodniczącego Fed, sugerująca możliwość cięcia stóp procentowych, wywołała nagły skok entuzjazmu inwestorów i szybko przyczyniła się do szczytowych wartości ETH. Ethereum zareagowało gwałtownie, zyskując na wartości, którą napędzały także rosnące napływy inwestycji instytucjonalnych.
Jednakże, wzrosty zostały w krótkim czasie zniwelowane przez gwałtowną korektę rynkową. Na rynku doszło do tzw. „flash crashu” – sprzedawca o dużej wadze (whale) zrealizował masową sprzedaż, co w ciągu doby doprowadziło do przeprowadzenia likwidacji pozycji o łącznej wartości setek milionów dolarów, w tym ok. 296 mln USD w Ethereum. W efekcie cena ETH spadła poniżej $4 400 w ciągu kilkudziesięciu godzin. To potwierdza wysoką zmienność, nawet przy dużej instytucjonalnej aktywności.
Po spadku nastąpiła stabilizacja — aktualnie ETH konsoliduje w strefie tuż poniżej rekordów, oscylując wokół $4 400–4 650. Choć korekta rzędu 10 % od poziomu ATH nie jest zaskoczeniem na rynkach kryptowalut, utrzymująca się wysoka płynność i wolumeny wskazują, że inwestorzy wciąż pozostają aktywni.
Chociaż Ethereum przebiło swój poprzedni szczyt z 2021 roku, osiągnąwszy kapitalizację zbliżającą się do 600 miliardów USD, nadal pozostaje w cieniu Bitcoinowi. Niemniej funkcjonalność jako platforma smart‑contract — o której w komentarzu wspomniał James Butterfill z CoinShares — wyodrębnia ETH jako fundamentalnie inny i potencjalnie bardziej użyteczny projekt w długim terminie.
Co więcej, on‑chain wskazówki sugerują, że kluczowi długoterminowi inwestorzy ETH znajdują się teraz w fazie tzw. „belief zone” — poziomie zysku, który zaczyna przypominać poprzednie cykliczne fazy wzrostu. Analitycy wskazują, że historia wzrostów może jeszcze się powtórzyć. Ich modele wycen celują nawet w widełki $7 000–11 000, a niektórzy widzą perspektywę docelowo aż do $12 100, bazując na formacjach technicznych takich jak „zaokrąglone dno” i wybicie z linii trendu.
Z drugiej strony mamy także silny sceptycyzm rynkowy, widoczny w dynamicznych ruchach cen i szybkich korektach. Po osiągnięciu ATH Ethereum już kilkukrotnie traciło kilka procent — w niektóre dni sięgało spadków 4 %. To sygnał, że mimo ogromnego zainteresowania, rynek może reagować nerwowo na impulsy makroekonomiczne, takie jak zmiany w polityce monetarnej.
W szerszym kontekście, Ethereum wciąż zyskuje atencję instytucji. Zauważalne są znaczące zakupy przez spółki takie jak ETHZilla, które zadeklarowały rezerwy na poziomie dziesiątek tysięcy ETH, przy średnich cenach zakupu poniżej obecnych wartości rynkowych. Firmy inwestujące w ETH jako aktywo rezerwowe to nie tylko symbol rosnącej akceptacji, ale też czynnik fundamentalnie wzmacniający jego pozycję.
Ethereum osiągnęło historyczne szczyty rzędu $4 950–4 960, napędzane oczekiwaniami cięć stóp i masowymi napływami ETF‑ów oraz inwestorów instytucjonalnych. Po gwałtownym wzroście nastąpiła dynamiczna korekta — flash crash zmniejszył wartości rynkowe o ok. 10 %, choć płynność i wolumeny pozostały wysokie. Z perspektywy analityków technicznych i on‑chain, ETH wchodzi w fazę „belief zone”, w której historyczne wzorce sugerują możliwość dalszych wzrostów do $7 000–12 100. Pomimo zmienności, Ethereum coraz częściej służy jako aktywo rezerwowe w bilansach firm korporacyjnych. Ryzyko pozostaje — struktury rynkowe szybko reagują na negatywne impulsy, co może prowadzić do kolejnych korekt. Obecna konsolidacja tuż poniżej poziomu ATH sugeruje, że rynek czeka na kolejny silny nabój informacyjny lub makroekonomiczny.
Choć wielu entuzjastów zadaje pytanie: „czy $10 000 to już tylko formalność?”, odpowiedź brzmi: możliwe, ale nie pewne. Rynek stoi przed kluczową fazą — jeśli utrzyma się instytucjonalny napływ i wzrost zaufania do Ethereum jako infrastruktury L1, dalsze wzrosty są realne. Jeśli jednak dominować będzie niepewność i impulsy cenowe bez fundamentów, dalsze korekty mogą stać się bardziej głębokie.